Wakacje się skończyły, ale one cierpią dalej ZDJĘCIA

Marieta Domachowska
Rok w rok pracownicy i wolontariusze ze schronisk ogłaszają alarm. Wszystko przez zjawisko wakacyjnych porzuceń. Nierzadko rodziny wyjeżdżające na wakacje zapominają o znalezieniu opieki dla swojego czworonoga i po prostu go porzucają. Schronisko w Tczewie podaje, że przez takie praktyki w okresie letnim trafia do nich nawet o 25 proc. więcej zwierząt.

Przepełnienie schronisk podczas wakacji to duży problem. Zwłaszcza dlatego, że nie równa się ono z częstszymi adopcjami. Podczas gdy wyjeżdżamy na urlopy, nie myślimy o przygarnięciu zwierzaka. Nie jest to jednak jedyny powód, dla którego psy i koty są oddawane do schroniska. Inne to: wyjazd za granicę, alergia na sierść, agresja oraz złe zachowanie zwierzaka, przeprowadzka z domu do bloku, a nawet… zwykłe rozmyślenie się.

Wzrasta świadomość w innym aspekcie

Mimo ciągłego problemu z porzuceniami zwierząt, można powiedzieć, że inna kwestia napawa nadzieją. Mianowicie – coraz więcej osób kastruje lub sterylizuje swoje psy lub koty. Zabieg ten, oprócz zapobieganiu niechcianym ciążom, pozwala ustrzec zwierzaki przed chorobami układów rozrodczych.

- Niestety, jednak wciąż trafiają się ludzie, którzy nie chcą zwierząt po kastracji/sterylizacji, argumentując „Suka musi chociaż raz urodzić”, „Co to za samiec bez…? Będzie leniwy i strachliwy”. Oczywiście nie wydajemy wtedy zwierząt” - mówią pracownicy schroniska.

Mimo to, coraz więcej osób pyta o zwierzaki po zabiegu, dbają o kastrację lub sterylizację zaadaptowanych zwierząt lub kociąt (zabiegi te są obowiązkowe w schronisku).

Taki jest knurek!

Pracownicy schroniska określają go: „Mały, krnąbrny, wesoły psychol”, a w żartach dodają, że jest rasy „mini rottweiler”. Znaleziony został w małej miejscowości pod Tczewem. Błąkał się samotnie, chociaż wyglądał na zadbanego pieska. Niestety, mimo przypuszczeń, nikt się po psiaka nie zgłosił.

Poznał się jako wesoły i szalony chłopak, który nie lubi przesiadywać w kojcu. Trudno mu się dziwić, bo pewnie całe życie przeleżał na kanapie obok swoich ludzi. Uwielbia szalone zabawy na wybiegu, chętnie pobiega za piłeczką, a za smakołyk nawet wykona sztuczkę. To bardzo pojęty pies, który potrzebuje odpowiedniego przewodnika. Początkowo był trochę nieufny, jednak do „swoich” ludzi jest do rany przyłóż”. […] Z innymi zwierzętami nie miał jeszcze kontaktu, ale przez ogrodzenie nie wykazuje agresji. Bardziej zainteresowanie”.

To wspaniały psiak, który nie odnajduje się w schroniskowych warunkach. Potrzebuje rodziny, która pokaże mu lepsze życie, na które zasługuje.

Jak pomóc zwierzakom?

Oczywiście, najlepszą pomocą jest adopcja. Jeśli jednak nie wchodzi ona w grę to można zostać, po szkoleniu, wolontariuszem, podarować karmę dobrej jakości, obroże, smycze… Nie trzeba jednak ponosić kosztów samemu – warto pomyśleć o zorganizowaniu zbiórki w szkole lub pracy i wciągnąć innych do pomocy. Można także wpłacić datek na konto: OTOZ Animals Oddział Schroniska w Tczewie 81 1020 1909 0000 3402 0107 9615.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie