Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Gdańszczanin Gabriel Stańkowski zrezygnował z pływania dla piłki nożnej. Gra w ampfutbolowej reprezentacji Polski i Śląsku Wrocław

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Wideo
od 16 lat
PZU Amp Futbol Ekstraklasa to rozgrywki, które dają duże możliwości realizowania sportowych pasji osobom po amputacjach lub urodzonych bez kończyn. Za swoimi marzeniami z Gdańska aż do Wrocławia jeździ bramkarz Gabriel Stańkowski. Student Politechniki Gdańskiej przez dobre występy w Śląsku wywalczył sobie miejsce w ampfutbolowej reprezentacji Polski.

Gabriel Stańkowski na mecze dojeżdża z Gdańska do Wrocławia

Kiedy kocha się sport, to odległości nie grają większej roli. Przekonuje o tym młody bramkarz Gabriel Stańkowski, który występuje w ekstraklasowym Śląsku Wrocław, chociaż mieszka w oddalonym o przeszło 480 km Gdańsku. Urodzony bez lewego przedramienia piłkarz przez lata był aktywny, a to zaowocowało występami w reprezentacji Polski.

- Zacząłem trenować piłkę nożną w wieku 6 lat. Wtedy jeszcze na pozycji napastnika lub ewentualnie obrońcy. Po sześciu latach zmieniłem dyscyplinę na pływanie. Prze kolejne sześć lat skupiałem się na tym i trafiłem do reprezentacji Polski. W pewnym momencie pływanie nie sprawiało mi już przyjemności i zajmowało mi za dużo czasu. Miałem 11 treningów w tygodniu, więc mój dzień wyglądał tak, że szedłem na poranny trening, później do szkoły i po niej znów na pływalnię. W klasie maturalnej uznałem, że muszę z tym skończyć, bo chciałem dobrze napisać maturę. Na Facebooku znalazłem informację o amp futbolu i chciałem spróbować, bo już miałem kontakt z piłką. Udało się. Zaczynałem w juniorach, a później powstała kadra U-19. W maju 2023 roku zostałem powołany do seniorskiej reprezentacji Polski, a w czerwcu zadebiutowałem w meczu z Hiszpanią w Lidze Narodów. Ten turniej skończyliśmy na trzecim miejscu - opowiada swoją drogę 19-letni bramkarz reprezentacji Polski w amp futbolu.

Polska liga amp futbolu stoi na wysokim poziomie. Nie brakuje obcokrajowców, którzy chętnie w niej występują. Zbudowana z ludzi o mocnych charakterach reprezentacja Polski w amp futbolu również należy do jednych z najlepszych na świecie. Sportowe przepychanie się w tej dyscyplinie nie należy więc do łatwych.

- Wydaje mi się, że Dmytro Kameko, aktualny trener reprezentacji Polski, chce trochę odmłodzić naszą kadrę. Widzimy, że widzi potencjał w młodszych. Chce przeszkolić ich i przygotować na następne lata. Być może trener zobaczył coś we mnie i zaczął mnie powoływać - mówi student pierwszego roku analityki gospodarczej na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej.

Jeśli chodzi o rozłożenie geograficzne ampfutbolowych klubów w Polsce, to północna część kraju jest swoistą pustynią. Sportowcy muszą szukać rozwiązań na południu i tak też się stało w przypadku Gabriela Stańkowskiego.

- Napisał do mnie Krzysztof Węgrzyn, mój trener bramkarzy z juniorów, i zaproponował, czy nie chcę grać w Śląsku Wrocław. Zgodziłem się, bo uznałem, że to dla mnie szansa, aby lepiej poznać cały świat amp futbolu i dostać sie do reprezentacji. Na pierwszym turnieju zagrałem trzy mecze i wydaje mi się, że wypadłem w nich całkiem nieźle. Jako beniaminek byliśmy wielkim zaskoczeniem. Zajęliśmy czwarte miejsce w lidze, a żaden beniaminek tego wcześniej nie dokonał. Wydaje mi się, że to duża zasługa trzech naszych zawodników z Maroka. Zresztą dużo zagranicznych piłkarzy chce grać w polskiej lidze. Sami często szukają klubów, bo uważają, że nasza liga jest jedną z najlepszych - tłumaczy gdański bramkarz Śląska Wrocław.

19-letni sportowiec w ampfutbolowej drużynie ma kontrakt do 2025 roku. Zapewnia, że rozgrywki są zorganizowane bardzo profesjonalnie. Kluby zatrudniają fizjoterapeutów, co ułatwia regenerację po meczach.

Jak się broni w meczu piłkarskim, kiedy nie można skorzystać z dwóch rąk?

- Jedni piłkarze lubią strzelać "z fałsza", niektórzy z prostego podbicia, a jeszcze inni jakoś bardziej finezyjnie. Takie uderzenia ciężko bronić na wyczucie. Musimy bardzo długo "wystać" przed strzałem, aby zobaczyć, jak uderzy. Żaden z bramkarzy nie lubi strzałów na stronę, gdzie nie ma ręki. Wtedy staramy się ratować przeważnie nogami. Jeśli piłka leci wysoko, to łatwiej się do takiej rzucić, niż do kopniętej dołem. Przy dolnych staramy się bronić nogami, a przy górnych ręką - wyjaśnia student Politechniki Gdańskiej.

Przykład Gabriela Stańkowskiego pokazuje, że dla chcącego nie ma nic trudnego. Jednym z jego dużych marzeń jest gra przeciwko lub w drużynie ampfutbolowej Lechii Gdańsk.

- Jeżeli ktoś nie ma ręki, nogi, to zachęcam do naszej rodziny ampfutbolowej. To naprawdę bardzo fajna przygoda. Może wkrótce otworzy się kolejny klub, dzięki temu. Przyznam szczerze, że sam chciałbym zagrać z herbem Lechii Gdańsk, której jestem fanem od dziecka. Byłoby dużo łatwiej, gdyby był klub na Pomorzu. Uważam, że można poznać wielu wspaniałych ludzi, a jeśli się trafi do reprezentacji Polski, to także kawał świata. Nie ma się też czym stresować, bo każdy na początku próbował, starał się. Jeżeli będzie się w to wkładało dużo zaangażowania, to na pewno coś się osiągnie - przekonuje reprezentant Polski w amp futbolu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na starogardgdanski.naszemiasto.pl Nasze Miasto