Przedsiębiorcy z powiatu starogardzkiego liczą straty. Konfederacja chce odmrozić gospodarkę ZDJĘCIA

Kinga Furtak
Kinga Furtak
W biurze posła Michała Urbaniaka i Artura Dziambora w Starogardzie Gdańskim odbyła się konferencja prasowa dotycząca sytuacji lokalnych przedsiębiorców oraz zbiórki podpisów pod projektem ustawy OtwieraMY Gospodarkę.

Na konferencji byli: poseł Michał Urbaniak, prezes Ruchu Narodowego w Starogardzie Gdańskim Arkadiusz Zaborowski, asystent posła Artura Dziambora Piotr Nowak, Patryk Cymanowski właściciel klubu New Club oraz restauracji Krewetka, Marian Cieśliński rolnik z Więckowych.

Arkadiusz Zaborowski zwrócił uwagę, że nie tylko przedsiębiorcy, ale także pracownicy zostali dotknięci skutkami lockdownu, a także poruszył kwestie subwencji. Stwierdził, że pomoc nie trafia do odpowiednich gałęzi gospodarki, których, najbardziej dotknęły obostrzenia. Dodał, że otwarcie branży handlowej dotyczy głównie dużych koncernów zagranicznych, a polscy przedsiębiorcy nadal żyją w niepewności swojej sytuacji.

Poseł Michał Urbaniak poruszył kwestie skutków lockdownu w kraju oraz zachęcał do otwierania działalności gospodarczej i wsparcia zbiórki podpisów pod projektem ustawy otwieramy gospodarkę.

- Nie wiadomo do czego dąży rząd PiS zamykając lub otwierając konkretne działy polskiej gospodarki – twierdzi Michał Urbaniak. - Nawołujemy rząd do tego, aby pozwolił ludziom pracować i zarabiać. Wiele osób jest zdesperowanych i otwiera swoje lokale, żeby mieć pieniądze na przeżycie. Ostatnio byłem w Kwidzynie i rozmawiałem z właścicielką kawiarni. Miesięczne koszty utrzymania firmy wynoszą 13 tysięcy złotych. Od rządu w 2020 r. dostała 7 tysięcy złotych. To jest absurdalne. Takich sytuacji nie powinno być. Przez zamykanie gospodarki ograniczamy dochody państwa. Rząd powinien skupić się na tym, co jest istotne, czyli na ochronie zdrowia. Słaby dostęp do lekarzy to są kolejne problemy, przez które umierają ludzie. Przez brak możliwych aktywności ludzie popadają w choroby psychiczne. Wzywamy rząd, żeby pozwolić ludziom na normalne życie. Oczywiście rozumiemy, że są potrzebne pewne obostrzenia.

Przedstawiciel branży rozrywkowej i gastronomicznej Patryk Cymanowski przedstawił trudną sytuację swojego biznesu.

- Jesteśmy pierwszą branżą, która odczuła skutki lockdownu, w części swoich biznesów odnotowałem spadki sprzedaży na poziomie 60 – 70 procent – przyznaje przedsiębiorca. Musiałem zamknąć sklep i zwolnić pracowników. Pracę straciły też wszystkie osoby zatrudnione w branży rozrywkowej. W branży gastronomicznej musiałem również dokonać zwolnień. Dowozimy znacznie mniej posiłków do firm. To bardzo trudna sytuacja i pewnie za chwile nas nie będzie. Nie możemy już dłużej czekać na otwarcie biznesu.

Obecny na konferencji rolnik Marian Cieśliński wskazał powiązania branżowe rolnictwa z gastronomią i branżą rozrywkową. Na przykładzie swojego gospodarstwa uwidocznił spadek sprzedaży trzody chlewnej. W jego 15 hektarowym gospodarstwie w pół roku nastąpił spadek sprzedaży bydła z 19 sztuk przed lockdownem, do 1 sztuki w trakcie trwania obostrzeń.

Piotr Nowak zaapelował o udział w zbiórce podpisów pod projektem ustawy „Otwieramy gospodarkę”. Podpisy można złożyć w biurze Konfederacji znajdującym się przy ul. Rynek 1 w Starogardzie Gdańskim. W każdy poniedziałek w godz. 16.00 – 18.00 i wtorek w godz. 17.00 – 19.00.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie