Kontrowersje po interwencji strażników miejskich w Starogardzie Gdańskim! Jest śledztwo prokuratury

Jagoda Kicka
Jagoda Kicka
W poniedziałek (7.09) internet obiegło nagranie, na którym uwiecznono jak strażnik prowadzi zatrzymanego, a potem, po wprowadzeniu do budynku jednostki, uderza go kilka razy w plecy. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez strażnika miejskiego.

Kontrowersyjna interwencja strażników w Starogardzie Gdańskim

Prokuratura Rejonowa w Starogardzie Gdańskim wszczęła w poniedziałek śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

- Prokuratura w Starogradzie Gdańskim na podstawie uzyskanych informacji związanych z filmikiem, który zarejestrował zachowanie funkcjonariusza straży miejskiej podjęła decyzję o wszczęciu śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Prokuratura zabezpieczyła dane funkcjonariuszy uwiecznionych na nagraniu, monitoring z budynku. Filmik, który pojawił się w internecie również został zabezpieczony przez prowadzących śledztwo.

Film z nagraniem pojawił się w niedzielę w serwisie Youtube pt. "Straż miejska bije znęca się nad obywatelem Starogard Gdański".

Jak poinformował rzecznik prasowy policji w Starogardzie Gdańskim - asp. sztab. Marcin Kunka do chwili obecnej na komendę nie zgłosiła się żadna osoba, która złożyłaby w tej sprawie zawiadomienie.

- W tej chwili sprawą zajęły się odpowiednie organy - prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie popełnienia przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego. Strażnik miejski biorący udział w tym wydarzeniu aktualnie przebywa na urlopie. Będą wyciągnięte wobec niego na pewno konsekwencje - informuje Magdalena Dalecka, rzecznik Urzędu Miasta w Starogardzie Gdańskim. - Pan prezydent w tej chwili czeka na postanowienia policji i prokuratury. Odpowiednio do postanowień będzie podejmował kolejne decyzje w tej sprawie - dodała.

Poseł PiS rzecznikiem praw obywatelskich?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pierniczę... Kiedyś każdy wiedział, że jak fiknie do policjanta czy strażnika, do dostanie pałą po tyłku i był spokój. Teraz byle lump może drzeć ryja na funkcjonariuszy, pluć, wyzywać i jest ok. Funkcjonariusz nawet jak założy sprawę o znieważenie, to jest umarzana "ze względu na niską szkodliwość czynu". A jak po staremu sprzeda takiemu ostrzegawczego strzała, to afera i wielkie śledztwa. Śmieszne to jest. Tylko później nie beczcie, że policjanci i strażnicy nie chcą podejmować interwencji, skoro byle sztajmes ma prawo wejść im na głowę, a oni mogą się co najwyżej uśmiechać i jak im ktoś w twarz napluje, udawać że deszcz pada. PS. Uprzedzając ćwierć-inteligentów i ich teksty "ciekawe czy tak byś pisał, gdyby to twoją żonę albo syna pobili!" - wątpię, że ktokolwiek z mojej rodziny zostanie zatrzymany za chlanie na dworcu i fikanie do funkcjonariuszy. Z resztą pamiętam doskonale czasy, kiedy za samo krzywe popatrzenie się na milicjanta dostawało się kilka strzałów pałą w plecy. I nawet sam dostałem gumową pałą po tyłku tak, że przez 3 dni usiąść nie mogłem. Wtedy szybko się nauczyłem, że jak funkcjonariusz każe wykonać polecenie, to się je wykonuje, a nie cwaniakuje.

Dodaj ogłoszenie