Gmina Kaliska. Trudna sztuka, której uczą się na warsztatach. Efekty będą piękne! ZDJĘCIA

red.
Potrzeba dużo czasu, precyzji i umiejętności. A później efekt jest zachwycający. Mowa o hafcie kociewskim, którego tradycję pielęgnuje Zdzisława Gulgowska i przekazuję wiedzę podczas warsztatów.

Spotykają się od kilku miesięcy i zdobywają nowe umiejętności. Precyzja, skupienie i piękne efekty. To wszystko jest możliwe dzięki warsztatom, które realizuje Gminny Ośrodek Kultury w Kaliskach - Haft i jego mistrz tradycji.
- Jako dziecko uczyłam się haftowania, ale miałam długą przerwę - wspomina Beata Lipińska, uczestniczka warsztatów. - Zdzisia ma wielkie umiejętności i pasję, którą zaraża. Od kilku miesięcy pracuję nad serwetą, którą planuję skończyć przed świętami Bożego Narodzenia.

- Moja mamusia prowadziła gospodarstwo agroturystyczne i bardzo mocno była związana z Kociewiem, brała udział m.in. w konkursach kulinarnych, często wyjeżdżałyśmy na spotkania. Wszędzie tam przewijał się nasz folklor - opowiada Kamila Froelke, uczestniczka warsztatów. - Stroje kociewskie stały się dla mnie wielką inspiracją. Jestem projektantką mody. Skończyłam Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi. Rozwijam swoje pasje i zajmuje się projektowaniem sukien ślubnych. Jedną z moich kolekcji jest “Kociewska awangarda”. Są to nowoczesne suknie z elementami haftów kociewskich. Długo szukałam hafciarki, która nauczy mnie tej sztuki. Bardzo się cieszę, że trafiłam na te warsztaty.

- Haftu uczyłam się w szkole, bardzo lubię rękodzieło. Szyję m.in. skrzaty, zające, robię wszystko, co związane jest z florystyką - mówi Anna Stolc, która brała udział w kursie. - Bardzo się cieszę, że mogę wrócić do haftowania. Bardzo lubię różne wyzwania i podczas warsztatów mogę rozwijać swoje pasje i umiejętności.
- Zainteresowanie robótkami ręcznymi wyniosłam z domu - opowiada Anna Ledwożyw, która bierze udział w warsztatach. - Po przejściu na emeryturę mam czas, aby zająć się haftem. Zdobywanie umiejętności daje dużą satysfakcję. Wzory są bardzo piękne. Cały czas można je odkrywać.

- Interesuję się rękodziełem i bardzo chciałam zobaczyć, jak robi się takie piękne dzieła sztuki - mówi Katarzyna Szarmach, uczestniczka warsztatów. - Haftowanie jest bardzo wyciszającym, wciągającym, ale też trudnym i żmudnym zajęciem. Jestem zadowolona z efektów swojej pracy. Zrobiłam już poduszkę z haftem, a obecnie robię obraz, który trafi do Izby Pamięci Izydora Gulgowskiego w Iwicznie.

Zajęcia trwają od ośmiu miesięcy. - Cieszę się, że jest grupa osób, które chcą poznać haft kociewski - mówi Zdzisława Gulgowska, która prowadzi warsztaty. - Hafciarstwem zajmuję się od 1990 r. Zawodu uczyłam się przez trzy lata. Przychodziło mi to z dużą łatwością, okazało się, że tempo mojej pracy jest także bardzo szybkie. Wyhaftowałam ponad 100 sztandarów m.in. dla szkół, strażaków, stowarzyszeń. Bardzo się cieszę, że obecnie coraz więcej osób interesuje się haftem kociewskim. Znam także inne. Bliski mi jest również haft wdzydzki, który stworzyła moja ciotka Teodora. Bardzo lubię eksperymentować. Gdy mam przed sobą muliny i igły, oczyma wyobraźni tworzę obraz, widzę jego kolory i fakturę.

- Pochodzę z rodziny Gulgowskich, z której wywodzą się też Izydor i Teodora Gulgowscy, moi mentorzy. Izydor był nauczycielem, a Teodora studiowała malarstwo w Berlinie, później założyła szkołę haftu kaszubsko-wdzydzkiego-opowiada Zdzisława Gulgowska. - Od najmłodszych lat interesowałam się historią moich przodków. Po nich zapewne odziedziczyłam fascynację kulturą regionalną i zapał do jej krzewienia. Mama kształtowała moją cierpliwość i wytrwałość, ucząc podstaw szydełkowania i dziergania, ale szybko okazało się, że moją pasją jest haft. Tak oto podążyłam szlakiem wytyczonym przez Teodorę. Tworzenie sztandarów, ornatów baldachimów kościelnych i stuł jest mozolną pracą, która tylko dzięki pasji przynosi zamierzone efekty. W 1997 roku byłam już mistrzem hafciarstwa. Dla mnie haft jest sztuką, w której nieustannie się doskonalę.

Warsztaty w Iwicznie kończą się w grudniu. Celem projektu jest nauczenie kursantek haftowania, tak, żeby mogły samodzielnie się nim zajmować. Projekt dofinansowany jest ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie