Diana miała ranę zamiast oka i była skrajne wychudzona FILM, ZDJĘCIA

Kinga Furtak
Kinga Furtak
TOZ w Polsce oddział Starogard Gdański
Wielka rana w miejscu oka, wystające żebra, a w misce z brudną wodą leżała nieżyjąca mysz. Pies mieszkał w barłogu na starych szmatach. Taki widok zastali inspektorzy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce z oddziału w Starogardzie Gdańskim. Diana żyła na terenie ogródków działkowych w Pelplinie. Stała się kompletnie niewidzialna dla właścicieli.

Cierpiąca i wychudzona suczka o imieniu Diana mieszkała na terenie ogródków działkowych w Pelplinie. Choć jest to niezgodne z przepisami, to okazało się, że właściciele psa mają jeszcze większe przewinienia wobec swojej podopiecznej.

- Przeżyliśmy szok – komentuje Agata Potulska, inspektorka Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce z oddziału w Starogardzie Gdańskim. - Sunia bardzo cierpiała. Nie miała gałki ocznej, w jej miejscu była wielka rana, z której sączyła się ropa. Jej właściciele nie potrafili powiedzieć, co się stało i dlaczego pies stracił oko. Zwierzę okropnie cierpiało. Na pytanie, dlaczego nie pojechali z nią do weterynarza, również nie potrafili odpowiedzieć. Pies był w strasznym stanie. Cierpiał także psychicznie. Kręcił się w kółko, odbijał się od ściany. Wyglądało to strasznie. Jak można nie zauważać tak wielkiego bólu? Właściciel twierdził, że codziennie przychodził do tego psa. Zapewniał też, że kontaktował się telefonicznie z lekarzem weterynarii.

Dramatyczny widok to nie tylko wielka rana w miejscu oka. Pies był skrajnie wychudzony, wystawały mu żebra. W misce, w której zawsze powinna znajdować się świeża woda do picia, znajdowała się zmarła mysz. Pies nie miał także odpowiedniego schronienia przed wiatrem i słońcem.

Na miejsce zdarzenia przyjechała straż miejska oraz policja. Właściciele psa zostali zobowiązani do natychmiastowej pomocy zwierzęciu. Dina trafiła na leczenie. Niestety nie udało się jej uratować.

Teraz właściciele odpowiedzą za swoje czyny. Sprawą zajmuje się policja. Znęcanie nad zwierzętami jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 3, zaś w typie kwalifikowanym ze szczególnym okrucieństwem od 3 miesięcy do lat 5.

Działalność Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce z oddziału w Starogardzie Gdańskim, można śledzić także na fanpageu organizacji - TUTAJ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie