82. rocznica mordu w Lesie Szpęgawskim - oddano hołd pomordowanym

Krystyna Paszkowska
Krystyna Paszkowska
Złożeniem kwiatów, mszą świętą i apelem pamięci uczczono ofiary zbrodni niemieckiej w Lesie Szpęgawskim, w 82. rocznicę tamtych tragicznych wydarzeń.

W uroczystościach rocznicowych pod pomnikiem pomordowanych w Lesie Szpęgawskim homilię wygłosił biskup pelpliński Ryszard Kasyna.

- Mamy prawo do zwykłej ludzkiej radości - mówił bp Ryszard Kasyna. - Więcej - mamy obowiązek wielbić Pana Boga naszym codziennym życiem, prostym słowem, dobrym słowem, uśmiechem. Przeżywaniem tego co w relacjach z drugim człowiekiem sprawia, że jest się dla drugiego człowieka człowiekiem. Chrystus w dość stanowczych słowach odnosi się do tego co nazywamy szczęściem. Czy jednak powodzenie doczesne może być osiągane za wszelką cenę? Nawet za cenę zbawienia - pytał duszpasterz.

Diecezjalny duszpasterz podkreślił, że porządził już diabeł na polskiej ziemi w czasie wojny, kiedy dymiły kominy krematoriów, gdy Lasy Szpęgawskie nasiąkały krwią, grobami niewinnych ludzi. Biskup Kasyna nawiązał również do tragicznych w skutkach walkach w Syrii, gdzie zginęło już około 350 tys. ludzi, do niedawnej sytuacji w Czeczeni, Rwandzie, gdzie rzeki spłynęły ludzką krwią. Dotknął również bardzo ważnego obecnie tematu - wlewania do ludzkich dusz nienawiści.

- Mamy obowiązek aby czuwać, czy ktoś nie zatruł nam, naszego serca - mówił biskup diecezji pelplińskiej.

- Europa się zmienia, Polska się zmienia, historia się zmienia, ale pamięć o tej strasznej zbrodni musi trwać – podkreślał podczas uroczystości Ryszard Szwoch, sekretarz Towarzystwa Miłośników Ziemi Kociewskiej. - Niech nigdy nie zabraknie w tym miejscu kwiatów, zniczy, a przede wszystkim refleksji, że zło wojny nie bierze się znikąd.

Uroczystości zakończył apel pamięci oraz pieśń „Rota” w wykonaniu Pelplińskiej Orkiestry Dętej. Szczególnie przejmującym momentem uroczystości była salwa oddana przez Kompanię Honorową 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Liczna obecność władz samorządowych, przedstawicieli rządu, parlamentu oraz wielu ludzi, którym bliska jest nasza historia świadczy o tym, że pamięć o ofiarach nie zaginie. Pamiętamy i będziemy pamiętać.

W Lesie Szpęgawskim pochowano około 7000 osób, z czego jedynie ponad 2400 znanych jest z imienia i nazwiska. To miejsce kaźni określa się mianem Katynia Pomorza. Cmentarz Wojenny w Lesie Szpęgawskim określany jest jako „Pomorski Katyń”. Jest to trzecie, po Piaśnicy koło Wejherowa (14 tys. ofiar) i Mniszku pod Świeciem (13 tys.), miejsce największego na Pomorzu niemieckiego ludobójstwa. W każdej z 32 mogił śmierć mogło ponieść od 250 do 450 osób.

"…Między wrześniem 1939 r. a styczniem 1940 r. zamordowano w Lesie Szpęgawskim od 5000 do 7000 osób. Byli to przedstawiciele polskiej inteligencji z Kociewia, Kaszub i innych regionów Pomorza oraz pacjenci szpitala psychiatrycznego w Kocborowie. W Lesie Szpęgawskim ginęli również Żydzi oraz Niemcy – przeciwnicy nazizmu. Głównymi sprawcami zbrodni w Lesie Szpęgawskim byli bez wątpienia członkowie starogardzkiego Selbstschutzu, na którego czele stał 31-letni Paul Drews – SS-Unterscharführer, a z zawodu ślusarz-elektromonter."

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie