Starogard muzeum: Ameryka i Indianie [ZDJĘCIA]

W Muzeum Ziemi Kociewskiej nastąpiło otwarcie intrygującej wystawy pt. "Indiańskie oblicza Ameryki". W Starogardzie będzie ona prezentowana do marca 2016 roku. Jej autorem jest etnolog Adama Piekarski. Jego wieloletnie zainteresowania historią, kulturą materialną i duchową Indian Ameryki Północnej doprowadziły do stworzenia ekspozycji.

Na wernisaż w Starogardzie przybyło blisko sto osób. Po zwyczajowym powitaniu zainteresowani udali się na prelekcję pt. "Indianie Ameryki Północnej. Romantyzm, fikcja, rzeczywistość.", przerywaną dyskusją i wymianą poglądów. Wcześniej wystawa była udostępniona w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy.

Wystawa składa się ze sporej ilości tubylczych artefaktów oraz fotografii. Zdjęcia ukazują spojrzenie autora na indiańską rzeczywistość i są obrazem tych społeczności w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Wiosną 2008 roku autor wziął udział w zorganizowanej przez jej rdzennych mieszkańców wielkiej imprezie określanej jako The Longest Walk 2 (Najdłuższy Marsz 2). Był to drugi indiański marsz, zorganizowany po trzydziestu latach od pierwszego, przez znanego indiańskiego społecznika, aktora oraz współzałożyciela Ruchu Indian Amerykańskich (American Indian Movement), pochodzącego z narodu Ojibwa - Dennisa Banksa. Przemierza on całe Stany Zjednoczone, od San Francisco w Kalifornii, do leżącej praktycznie na wschodnim wybrzeżu stolicy kraju - Waszyngtonu. Marsz ten, którego cele skupiały się wokół takich haseł jak suwerenność, sprawiedliwość, pokój, zdrowie i ochrona środowiska, stanowił olbrzymie indiańskie przedsięwzięcie.

Stały, wielotygodniowy kontakt z tubylczymi Amerykanami, liczne spotkania z nimi i pobyty w indiańskich rezerwatach zaowocowały dokumentacją fotograficzną z tego wydarzenia. Pozwolił również na poznanie samego Dennisa Banksa. W poświęconym tubylczej kulturze Ameryk kwartalniku TAWACIN (Nr 3 [83], Jesień 2008) ukazał się artykuł, w którym autor zaprezentował nie tylko zdjęcia, ale i krótkie reminiscencje związane z tym wydarzeniem.

W jednym fragmencie tak pisze o swoich spostrzeżeniach:
"Stoją w kręgu, zarówno młodzi, jak i starsi wiekiem, z różnych zakątków USA, od Kalifornii do Nowego Jorku, od Arizony do Alaski, reprezentujący wiele tubylczych narodów, wśród których najliczniejszą grupę stanowili Nawahowie, zaraz za nimi Apacze, a później ci, którzy często samotnie reprezentowali wiele innych plemion. Rozglądałem się uważnie, patrzyłem na ich twarze, myśląc tylko o tym, że przecież to właśnie dla nich chciało mi się pokonać tyle tysięcy kilometrów. Poznawaliśmy się długo i chociaż niełatwo było usuwać barierę nieufności, udało mi się nawiązać z wieloma nić sympatii, a z niektórymi i przyjaźni.

Nie mogę, a co ważniejsze nie chcę obrażać się na Indian tylko dlatego, że są grubi, a nie wysmukli, że żują gumę, mają tatuaże, że chodzą w dżinsach i czapeczkach, a nie w pięknie wyszywanych strojach ze skóry, że jeżdżą samochodami, a nie konno, że grzechotki wyrabiają z puszek po konserwach, a nie ze skorupy żółwia. A że dżinsy często są podarte, że samochody zdezelowane, puszki zardzewiałe? Nie to jest najważniejsze. Dla mnie są to ci sami Indianie co dawniej. Oczywiście zawsze można uznać, że taneczny krąg Muscogee wybijał stopami zupełnie inny rytm niż kiedyś, że duchowa głębia sweat lodge u Szejenów była mniejsza niż za dawnych lat oraz, że Nawaho David, medicine man, źle odprawił ceremonię poświęcenia pióra bielika, które przywiozłem z Polski, a które zawisło dzięki temu na „polskim” staffie. Tylko czy to ma sens?"

Dodatkowym lecz bardzo ważnym elementem wystawy są wykonane w sepii fotografie z przełomu XIX i XX wieku, zrealizowane przez znanego fotografika tamtych czasów, Edwarda S. Curtisa. Ten wykonał wiele zdjęć dokumentujących istniejące jeszcze wtedy przejawy życia i kultury Indian Ameryki Północnej, zanim niektóre z nich zniknęły bezpowrotnie. Kilkanaście zdjęć tego wybitnego fotografika, stanowi uzupełnienie wystawy, przy czym zabieg ten jest celowy z uwagi na możliwość bezpośredniej konfrontacji zaginionej już przeszłości ze współczesnością.

Proponowana wystawa jest uniwersalna. Skierowana jest do szerokiego kręgu odbiorców. Zamiarem autora jest dotarcie do wszystkich, którym nie jest obce pojęcie tolerancji, dla których nie ma znaczenia kolor skóry, którzy ciekawi są ludzi zamieszkujących ten sam, ale inny, jakże daleki świat.
A podsumowaniem niech będzie zdanie jednego z widzów bydgoskiej ekspozycji, który po obejrzeniu wystawy pozostawił następujący wpis do księgi:
"Znakomita wystawa, która mimo pokazania dzisiejszej codzienności Indian, wcale nie odziera dawnych legend i mitów – przeciwnie: pokazuje dumne ze swych korzeni Narody, które przetrwały i nie zatraciły tożsamości".

Adam Piekarski - urodzony w 1953 roku w Bydgoszczy absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekonomista i etnolog. Członek Polskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Indian, w którym aktualnie pełni funkcję Wiceprzewodniczącego Zarządu Głównego, Polsko-Amerykańskiego Towarzystwa Etnograficznego im. Bronisława Malinowskiego (Polish-American Ethnological Society in Memory of Bronislaw Malinowski Atlantic City Task Force Group), Narodowego Muzeum Indian Amerykańskich w Waszyngtonie (The National Museum of American Indian in Washington, DC).

Od wielu lat zajmuje się promocją indiańskich kultur w Polsce, realizując liczne, również o charakterze ogólnopolskim i międzynarodowym przedsięwzięcia związane z tą tematyką. Z ostatnich, należy wymienić zorganizowanie w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy międzynarodowej konferencji naukowej "Szlakiem złamanych traktatów" czy zaproszenie z USA do kraju i zorganizowanie koncertu piosenkarki z narodu Oneida (Irokezi), Joanne Shenandoah. Przedsięwzięcia były współfinansowane m.in. przez miejskie instytucje kulturalne w Bydgoszczy, Wyższą szkołę Gospodarki w Bydgoszczy i Ambasadę Stanów Zjednoczonych w Warszawie.
Wiosną 2008 roku wziął czynny udział w indiańskim Najdłuższym Marszu (The Longest Walk 2) w USA.

red

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3