Wybierz region

Wybierz miasto

    Po meczu Wybrzeże - RKM Rybnik

    Autor: Maciej Polny

    2001-06-26, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Po ostatniej kolejce spotkań pierwszej ligi żużlowej wiele osób wymienia już Wybrzeże Gdańsk jako głównego kandydata do awansu, zapominając, że w pierwszej części sezonu pozostały jeszcze cztery kolejki, a w drugim ...

    Po ostatniej kolejce spotkań pierwszej ligi żużlowej wiele osób wymienia już Wybrzeże Gdańsk jako głównego kandydata do awansu, zapominając, że w pierwszej części sezonu pozostały jeszcze cztery kolejki, a w drugim etapie aż sześć.

    Na razie w tabeli prowadzi Wybrzeże, wyprzedzając RKM Rybnik. Oba zespoły zgromadziły po 16 punktów, ale gdańszczanie mają lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Zakładając, że obie drużyny raczej na pewno po pierwszym etapie znajdą się w tej samej czwórce walczącej o medale i staną do wspólnej konfrontacji jeszcze dwukrotnie, wszystko może się zdarzyć.

    Na razie rybniczanie mają trudniejszy układ spotkań. Podopiecznych trenera Jana Grabowskiego czekają jeszcze wyjazdy do Rzeszowa i coraz lepiej spisujących się grudziądzan. - Tak jak jechaliśmy do Gdańska po zwycięstwo, również w pozostałych meczach wyjazdowych będzie podobnie - mówił po niedzielnym meczu zawodnik RKM Rybnik, Dariusz Śledź. - Nie możemy być zadowoleni. Trudno tak wysoką przegraną w Gdańsku wiązać z torem. Warunki dla wszystkich były jednakowe, chociaż na pewno gospodarze trenując sporo przed meczem doskonale wiedzieli, którędy jechać. Inna sprawa, że gdański tor jest specyficzny. Wąskie łuki, na których trzeba szybko zawracać. Poza tym nowa nawierzchnia. Nam zupełnie nieznana. Nie udało się wygrać z Wybrzeżem. Powtórzę jeszcze raz, że pozostaje pokonać Stal i GKM. Niezadowolony był trener rybniczan, ale zapowiedział, że jego zespół na pewno wypadnie lepiej w drugim tegorocznym występie.

    - Na pewno do końca wspólnie z Wybrzeżem walczyć będziemy o awans. Po siódmym wyścigu przegrywaliśmy tylko dwoma punktami, ale później przecierałem często oczy ze zdumienia. W dość łatwy sposób traciliśmy wywalczone po starcie pozycje. Tor stał się atutem gospodarzy. Obecność Roberta Kużdżała nie zmieniłaby sytuacji. U mnie obowiązuje taka zasada, że najgorszy zawodnik w drużynie "wypada" ze składu w kolejnym spotkaniu - powiedział Grabowski.

    Teraz przed żużlowcami dwa tygodnie przerwy. 8.07. gdańszczanie wyjeżdżają do Opola, natomiast RKM Rybnik podejmie Start Gniezno.

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)